poniedziałek, 14 marca 2016

Koszmar powraca

Upolowałam  sobie kilka saren a potem chodziłam , bezczynnie po lesie myśląc o tym wszystkim, co się stało z Damon'em może trochę zwolnic ale czuje że naprawdę go kocham i nie mogę bez  niego żyć.Nagle zobaczyłam jakąś blondynkę , czułam zapach krwi musiała być ranna, bał się o swoja reakcje ale chciałam jej pomóc.Dziewczyna zaczęła biec w moja stronę, coraz szybciej jakby czegoś się bała za nią biegł jakiś wampir który miał sztylet w ramieniu co musiało go jeszcze wnerwić.Pomachałam do dziewczyny ręka aby schowała się za drzewem, wykonała moją prośbę, sama nie wiedziałam co mam robić ale starałam nie okazywać strachu.Wysoki brunet podbiegł do mnie :
-Odsuń się z drogi mała , bo zrobię ci krzywdę rozumiesz?
-Nie ,zostaw tą dziewczynę w spokoju 
Te słowa to był mój błąd dostałam pięścią w twarz ale zanim  upadłam kazałam uciekać tej  blondynce jak najdalej się da , po czym straciłam przytomność ale słyszałam słowa:'' I co ja mam z tobą zrobić ?''.
DAMON:
Ruszyłem za Rose bardzo się o nią martwiłem , dostrzegłem jakąś blondynkę która uciekła , czyli ktoś obcy jest w lesie czuje kłopoty .Zaczołem biec, modliłem się żeby Rose  była zdrowa, ale zamiast tego leżała ona nieprzytomna pod drzewem , a obok niej jakiś facet rozmawiał przez telefon.Podszedłem i chciałem wziąść  ją na ręce ale brunet zauważył moją obecność:
- Braciszku tęskniłeś?
-Marcus co ty ty robisz miałeś być w Kanadzie
-Tak , ale postanowiłem wrócić nie cieszysz się ?
-Nie zbyt , co zrobiłeś Rose?
- O ona jest twoja , stała na mojej drodze to ją postraszyłem 
-Wyjedz z stąd , nawet nie masz gdzie mieszkac
-Nie prawda Sam mnie zaprosił wiec jestem , to co wracamy do domu?
Nic nie odpowiedziałem tylko ruszyliśmy , czułem oddech Rose, czyli że nic jej nie jest , cała drogę nie rozmawiałem z moim bratem  , po co on tu wrócił znowu spieprzyć  mi życie drugi raz?
*********************************************************************************
PRZEPRASZAM  że ,nie tak długo nie miałam weny ale jeśli wam się podoba to proszę o jakieś komętarze
A oto Marcus